Gorzkie Żale: Siedem Boleści Matki Bożej

Z Ewangelii według św. Łukasza: Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: «Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu». (Łk 2, 34a. 35). Tymi słowami prorok Symeon zapowiedział Maryi, podczas ofiarowania Jezusa w świątyni, cierpienie. Maryja, jako najpokorniejsza i najwierniejsza Służebnica Pańska, miała szczególny udział w dziele zbawczym Chrystusa, wiodącym przez krzyż.

Zobaczmy w tej biblijnej scenie, jak Maryja ufnie podaje małego Jezusa stojącemu na podwyższeniu mężczyźnie. To prorok Symeon, któremu Duch Święty objawił kiedyś, że nie umrze, dopóki nie zobaczy Mesjasza.

W Ewangelii według św. Łukasza czytamy, że natchniony przez Ducha Świętego starzec Symeon przyszedł do świątyni, wziął w objęcia Jezusa i powiedział: „Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela” (Łk 2,29-32).

To proroctwo dotyczy przede wszystkim Chrystusa. On sprawi, że każdy będzie musiał wybrać pomiędzy wiarą i oddaniem się Bogu a odrzuceniem Chrystusa i występowaniem przeciwko Bogu; nikt nie będzie mógł pozostać obojętny. Wielu nie przyjmie Mesjasza, ale zbuntuje się, sprzeciwi Jemu i wystąpi, aby Go zwalczać. Ich postępowanie stanie się mieczem, który ugodzi w Maryję: to Matka Boża będzie głęboko przeżywać wszystkie czyny krzywdzące jej Syna i sama będzie doświadczać Jego cierpień. Na samym początku swojej matczynej drogi dowiaduje się o czekającym ją doświadczeniu. Jest to brzemię niewyobrażalnie ciężkie, które mimo wszystko odważyła się przyjąć na swoje barki. Już wtedy wiedziała, że życie jej Syna stanie się dla niej źródłem boleści.

Jest rzeczą niezaprzeczalną, że Maryja wiele wycierpiała jako Matka Zbawiciela. Nie wiemy, czy dokładnie wiedziała, co czeka Jej Syna. Niektórzy pisarze kościelni uważają to za rzecz oczywistą. Ich zdaniem, skoro Maryja została obdarzona szczególniejszym światłem Ducha Świętego odnośnie rozumienia Ksiąg świętych, gdzie na wielu miejscach i nieraz bardzo szczegółowo jest zapowiedziana męka i śmierć Zbawiciela świata, to również wiedziała o przyszłych cierpieniach Syna. Inni pisarze, powołując się na miejsca, gdzie kilka razy jest podkreślone, że Maryja nie rozumiała wszystkiego, co się działo, są przekonani, że Maryja nie była wtajemniczona we wszystkie szczegóły życia i śmierci Jej Syna.

Maryja nie była tylko biernym świadkiem cierpień Pana Jezusa, ale miała w nich najpełniejszy udział. Jest nie do pomyślenia nawet na płaszczyźnie samej natury, aby matka nie doznawała cierpień na widok syna. Maryja cierpiała jak nikt na ziemi z ludzi. Zdawała sobie bowiem sprawę z tego, że Jej Syn jest Zbawicielem rodzaju ludzkiego.

za Ks. Krzysztof Hawro

Posted under Bez kategorii